miasta dla rowerów
Strona Główna
Aktualności
Jak To Działa?
Zasady
Kontakt

MASA KRYTYCZNA

"...Nawet jeśli na początku będzie nas garstka to kto wie, czy za parę lat nie wyjedzie parę tysięcy ludzi zmęczonych spalinami, hałasem, wiecznym przeciskaniem się między blaszkami i ryzykowaniem życiem przy każdej próbie skrętu w lewo. Może dzięki tej akcji doczekamy się bezpiecznych dróg rowerowych i stref ciszy, gdzie nie będzie "samochód dymić nam w twarz"..."
Chyba każdy z rowerzystów spotkał się nie raz z dyskryminacją ze strony użytkowników samochodów. W miastach, gdzie nie ma wydzielonych pasów ruchu dla rowerów, cykliści spychani są przez samochody do krawężnika lub na chodnik, gdzie znowu utrudniają poruszanie się pieszym. Najlepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie ścieżek rowerowych, tak by nikt nikomu nie przeszkadzał. Niestety, jak w praktyce wygląda budowa dróg dla rowerów nikomu chyba tłumaczyć nie trzeba.

Wyznawcy samochodowego kultu chcą zagarnć każdy skrawek miejskiej przestrzeni. Rowerzysta jadący poboczem jest dla nich naturalnym wrogiem. Walka nie jest równa: samotny rowerzysta wśród tysięcy blaszanych pudełek, spychany na krawężnik systematycznie podtruwany spalinami. Wydawałoby się, że jedynym wyjściem jest kupić sobie samochód i dołączyć do grona zatruwaczy, bezpiecznych w swoich stalowych opakowaniach.

Celem Masy Krytycznej jest zwrócenie uwagi kierowców na obecność rowerzystów na drogach, na przypomnienie władzom o konieczności budowania ścieżek rowerowych oraz na promocję roweru jako przyjaznego środowisku środka transportu.

Masa Krytyczna jest to duża i stale rosnąca grupa jadących razem rowerzystów. Encyklopedyczne znaczenie masy krytycznej to "minimalna masa materiału rozszczepialnego w określonym układzie geometrycznym i przy współdziałaniu z innymi materiałami wywołująca samorzutną reakcję łańcuchową". I o to właśnie chodzi - zebrać w jednym miejscu i w jednej chwili tak wielu rowerzystów, że nastąpi rodzaj reakcji łanńcuchowej, a następni rowerzyści zaczną pojawiać się samorzutnie. Pojedynczy rowerzysta jest dla kierowcy niewidoczny, a dla decydenta - nieważny. Co innego kilkuset (albo nie daj Boże kilka tysięcy!) rowerzystów w jednym miejscu i o jednym czasie: są widoczni, zarazliwi i robią wrażenie.

Copyright © by Masa Krytyczna Gorlice